Mówergency – Polski Logopeda

Problemy z nazywaniem u dzieci

Jeśli twoje dziecko:

– „zapomina słowa”;

– myli podobne słowa, np. łyżka i widelec,

– zapytane o nazwę przedmiotu milczy lub odpowiada „nie wiem”,

– nadużywa zwrotów „ten”, „ta”, „to” lub „ona”, „on” (zastępując nimi inne nazwy);

– stosuje wytrychy w postaci wyrazów ogólnych zamiast właściwych (takich jak „robi” zamiast „maluje”, „czyta”, „śpi”, „odkurza”),

kontunuuj czytanie 🙂

"Mam to na końcu języka"

Każdy z nas miewa czasem momenty, kiedy nie może sobie przypomnieć jakiegoś słowa. Może to dotyczyć imienia dawnego kolegi z klasy, nazwiska polityka, ale również nazwy pospolitego, używanego na co dzień przedmiotu. Mamy wówczas do czynienia z TOT (tip of the tongue syndrome), czyli  zjawiskiem „mam to na końcu języka”. Wiemy, co chcemy powiedzieć, wiemy kim jest osoba, której nazwiska nie możemy sobie przypomnieć, a czasami wiemy nawet, że poszukiwana nazwa jest długa lub zaczyna się na określoną literę albo gdzie pada w niej akcent. Często w procesie wyszukiwania irytujemy się, gdy zamiast nazwy docelowej uporczywie przychodzi nam do głowy inna.

Zjawiska TOT doświadczy w życiu każdy nas. Występuje ono częściej u osób na co dzień posługujących się więcej niż jednym językiem – bi- lub multilingwialnych. Nasila się również z wiekiem. Sporadyczne trudności z nazywaniem (zwłaszcza w okresach wzmożonego zmęczenia lub stresu) są normalne. Nasilająca się częstość występowania zjawiska „mam to na końcu języka”, która zaczyna utrudniać komunikację wymaga jednak podjęcia diagnostyki. Może świadczyć o toczącej się chorobie neurologicznej.

Czy dzieci też "mają to na końcu języka"?

Aby problem z dotarciem do poszukiwanej nazwy mógł wystąpić, najpierw ta nazwa musi w ogóle istnieć w naszym mentalnym słowniku. W przypadku małych dzieci, u których system językowy się dopiero kształtuje, nie będziemy mówić o występowaniu tego zjawiska. Jeśli dziecko mówi mało lub nie mówi wcale powinno zostać poddane pełnej diagnostyce logopedycznej. U starszych dzieci problemy z aktualizowaniem nazw (czyli właśnie z docieraniem do słów) występują najczęściej jako jeden z objawów szerszych zaburzeń językowych lub dysleksji, choć zdarza się, że jest to deficyt izolowany (czyli jedyny problem dziecka).

Kiedy dziecko myli słowa

Jeśli dziecko na „żyrafę” mówi „zebra”, a „pomidor” nazywa „ogórkiem” to może to świadczyć o zupełnie normalnym kształtowaniu się systemu językowego albo stanowić przesłankę do konsultacji logopedycznej. To, czy mamy do czynienia z sytuacją normalną czy wymagającą konsultacji zależy przede wszystkim od wieku dziecka oraz skali nasilenia tego zjawiska. Dwulatek czy dziecko trzyletnie jak najbardziej ma prawo do popełniania tego rodzaju błędów. Jednak jeśli obserwujemy wiele takich pomyłek u dziecka bliżej czwartych urodzin, warto skonsultować się z logopedą. Mogą one świadczyć o występowaniu u dziecka poważniejszych trudności, często niezauważanych przez rodziców. Trudności ze znajdowaniem słów mogą być jednym z objawów DLD (SLI, afazji rozwojowej), dysleksji, afazji u dzieci i innych. 

Najczęstsze przyczyny trudności

.Tak jak możesz przeczytać w poprzednim akapicie, najczęściej trudności z nazywaniem występują u dzieci obok innych objawów. Mogą wiązać się z ogólnym opóźnieniem rozwoju językowego, towarzyszyć zaburzeniom na poziomie rozumienia, być jednym z objawów afazji. Jeśli występują jako objaw izolowany, to najczęściej wiążą się z obniżonym poziomem przetwarzania fonologicznego lub współwystępującymi zaburzeniami na poziomie semantyki. U dzieci dwujęzycznych trzeba oczywiście rozważyć również po prostu brak wystarczającej znajomości języka.

Fonologia? Semantyka? O co w ogóle chodzi?

Zdolności fonologiczne wiążą się z umiejętnością procesowania dźwięków. Mózg musi rozpoznać, że fala o danych cechach akustycznych jest reprezentacją danej głoski (np. „b” lub „s”). Potem musi określić kolejność odbieranych dźwięków i dopasować ją do reprezentacji danego słowa, np. „kot” albo „kto”. 

Podobnie w drugą stronę: aby wyprodukować dane słowo mózg musi wybrać odpowiednie fonemy (to, co za chwilę zamieni się w wypowiadane głoski) i ułożyć z nich odpowiednią sekwencję. W przypadku trudności fonologicznych, dziecko może np. mylić wyrazy podobne słuchowo takie jak „kura” i „góra” albo mówić zupełnie „po chińsku” – swoim własnym językiem.

Nawet niewielki stopień występujących zaburzeń na poziomie fonologicznym może negatywnie wpływać na nazywanie. Wymaga bowiem zużycia większych zasobów energetycznych na zadaniach „podstawowych”, tak, że nie wystarcza już tej energii, aby wykonać bardziej złożone zadania.

Pomarańcza czy cytryna? Czyli o semantyce

Semantyka dotyczy rozumienia znaczeń, dostrzegania tego, co jest w danych rzeczach / zjawiskach podobne, a co je od siebie odróżnia. Np. zarówno cytryna, jak i pomarańcza to owoce, a dokładniej cytrusy. Mają one jednak nieco inny kształt, smak i przeznaczenie. W przypadku występowania zaburzeń na poziomie semantyki, bardzo ważne będą np. ćwiczenia kategoryzowania, dostrzegania relacji, rozumowania za pomocą analogii (i to zarówno na materiale tematycznym. czyli istniejących przedmiotach, jak i na materiale atematycznym, np. abstrakcyjnych wzorach).

Kto może pomóc?

Jeśli podejrzewasz występowanie trudności językowych u siebie / swojego dziecka / swojego rodzica zgłoś się do logopedy. Aby ustalić, z jakim typem trudności mamy do czynienia mogą być potrzebne również dodatkowe badania (np. konsultacja z neurologiem, badanie psychologiczne) – logopeda podpowie ci, jak dalej działać. Jeśli jesteś rodzicem dziecka dwujęzycznego, szukaj kogoś, kto ma doświadczenie w pracy z dziećmi dwujęzycznymi.

Z powodzeniem pracuję z pacjentami, u których występują trudności z nazywaniem, również online. Zapraszam.

Jeśli dotrwałeś do końca, gratuluję 😀 W nagrodę zostawiam Ci przygotowany dla jednej z moich podopiecznych zestaw krzyżówek semantycznych do pobrania poniżej.  Kliknij TUTAJ po więcej.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to top